Niezależnie od tego, czy klawisze przestają działać, gładzik pęka, czy bateria się wyczerpuje, nadchodzi moment, w którym trzeba naprawić macbooka. A to zwykle oznacza wizytę w Genius Bar lub w zaufanym niezależnym warsztacie. Jednak firma Apple od dawna jest jednym z największych przeciwników ustawodawstwa dotyczącego prawa do naprawy i udostępniania konsumentom narzędzi do majsterkowania, co sprawiło, że wielu sfrustrowanych właścicieli komputerów Mac zwraca się o pomoc do nieoficjalnych serwisów naprawczych, takich jak iFixit.
To może się zmienić wraz z wprowadzeniem wspieranego przez Apple zestawu DIY dla MacBooków. Program Apple Self Service Repair, który został uruchomiony w kwietniu, aby umożliwić użytkownikom naprawę własnych iPhone’ów, rozszerza się na modele MacBooków, które wykorzystują nowsze układy M1 firmy. Od 23 sierpnia klienci będą mogli zamawiać części i narzędzia, w tym wymienne ekrany, gładziki i baterie na stronie internetowej (która przypomina nieco witrynę sklepu internetowego Apple Store). Zestaw narzędzi o wartości 49 dolarów będzie zawierał te same oficjalne narzędzia używane przez serwis naprawczy Apple.
MacBook Air i 13-calowy 2021 M1 Pro będą jednymi z pierwszych systemów obsługujących nowe opcje naprawy. Apple planuje dodać kolejne modele MacBooków i typy napraw „jeszcze w tym roku”, a także systemy iMac i Mac Studio Display.
Posunięcie to prawdopodobnie ucieszy ustawodawców, którzy chętnie zajmą się kwestią e-odpadów. Jednak w niewielkim stopniu przyczyni się do zmniejszenia liczby używanych MacBooków, które w końcu zostaną zmielone na rakotwórczy pył w firmach zajmujących się recyklingiem lub wyrzucone, ponieważ skończyła się ich gwarancja, a naprawa jest zbyt kosztowna.

Dodaj komentarz